Strona główna
Sport
Tutaj jesteś
Ranking WTA kobiet: najważniejsze zmiany i liderki

Ranking WTA kobiet: najważniejsze zmiany i liderki

Śledzisz tenis kobiet i gubisz się w zmianach w rankingu WTA? Z tego artykułu dowiesz się, kto zyskał, kto stracił i dlaczego liczby przy nazwiskach tak szybko się zmieniają. Poznasz też, jak wyniki konkretnych turniejów przekładają się na pozycje w rankingu singlowym i deblowym.

Najnowsze notowanie rankingu WTA – główne zmiany i liderki

17 października 2022 ukazało się nowe notowanie rankingu WTA, oparte na wynikach z dwóch turniejów: WTA 500 San Diego Open oraz WTA 250 w Cluj‑Napoca. To właśnie te imprezy wywołały największe ruchy w zestawieniu, bo tytuł Igi Świątek w San Diego i triumf Anny Blinkowej w Rumunii dały im bardzo duże dopisy punktowe. Liderką pozostała Iga Świątek, która po wygranej w San Diego ma już 10 835 punktów, a jej przewaga nad drugą Ons Jabeur wynosi aż 6 280 punktów. W klasyfikacji WTA Race To The WTA Finals Polka przekroczyła także barierę ponad 10 000 punktów, czego w XXI wieku dokonały wcześniej tylko Victoria Azarenka w 2012 i Serena Williams w 2013 roku. Dane liczbowe i pozycje pochodzą z oficjalnego rankingu WTA z 17.10.2022 opublikowanego na stronie wtatennis.com, który zawsze powinien być podstawowym źródłem przy analizie.

Miejsce Zawodniczka / kraj Punkty Zmiana vs poprzednie notowanie
1 Iga Świątek (Polska) 10 835 bez zmian
2 Ons Jabeur (Tunezja) 4 555 bez zmian
3 Anett Kontaveit (Estonia) 3 796 bez zmian
4 Aryna Sabalenka (Białoruś) 3 515 bez zmian
5 Jessica Pegula (USA) 3 417 bez zmian
6 Maria Sakkari (Grecja) 3 346 bez zmian
7 Coco Gauff (USA) 3 082 bez zmian
8 Paula Badosa (Hiszpania) 3 010 -4
9 Simona Halep (Rumunia) 2 960 bez zmian
10 Caroline Garcia (Francja) 2 924 bez zmian
11 Daria Kasatkina 2 885 bez zmian
12 Weronika Kudermetowa 2 606 bez zmian
13 Garbine Muguruza (Hiszpania) 2 397 bez zmian
14 Belinda Bencic (Szwajcaria) 2 360 bez zmian
15 Madison Keys (USA) 2 313 bez zmian
16 Danielle Collins (USA) 2 297 bez zmian
17 Barbora Krejcikova (Czechy) 2 252 bez zmian
18 Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 2 215 bez zmian
19 Jekaterina Aleksandrowa 2 160 bez zmian
20 Karolina Pliskova (Czechy) 2 051 bez zmian
21 Petra Kvitova (Czechy) 2 038 bez zmian
22 Ludmiła Samsonowa 1 937 bez zmian
23 Jelena Ostapenko (Łotwa) 1 882 -poza TOP20
24 Elena Rybakina (Kazachstan) 1 830 bez zmian
25 Amanda Anisimova (USA) 1 746 bez zmian
26 Zhang Shuai (Chiny) 1 705 bez zmian
27 Zheng Qinwen (Chiny) 1 642 bez zmian
28 Martina Trevisan (Włochy) 1 521 bez zmian
29 Kaia Kanepi (Estonia) 1 498 bez zmian
30 Alison Riske-Amritraj (USA) 1 488 bez zmian

W czołowej dziesiątce jedyną wyraźną zmianą był spadek Pauli Badosy z 4. na 8. miejsce, podczas gdy pozostałe zawodniczki w TOP 10 obroniły swoje pozycje z poprzedniego tygodnia.

Przy analizie wpływu pojedynczego turnieju na ranking singlowy zawsze sprawdź oficjalną tabelę punktową WTA: na przykład zwycięstwo w WTA 500 to 470 punktów, a w WTA 250 – 280 punktów, co przy dobrej formie pozwala zrobić duży skok w notowaniu.

Kto zyskał, kto stracił – największe awanse i spadki?

W tym notowaniu rankingu WTA widać zarówno spektakularne awanse, jak i bolesne spadki. Na zyski pracowały przede wszystkim dobre występy w San Diego Open i w Cluj‑Napoca, obrona punktów sprzed roku albo przejęcie punktów rywalek, które ich nie obroniły. Na straty wpłynęły głównie: kontuzje, zawieszenie kariery z powodu ciąży, przeterminowane punkty za duże turnieje oraz oficjalne zakończenie kariery.

Największe awanse – liczby i przykłady

Jeśli chcesz szybko wychwycić, kto najbardziej wykorzystał poprzedni tydzień, zwróć uwagę na zawodniczki z największym plusowym bilansem miejsc. W tym notowaniu na pierwszy plan wyszły nazwiska, które świetnie spisały się w Cluj‑Napoca, San Diego oraz w turniejach niższej rangi:

  • Anna Blinkowa – nowa pozycja ok. 79., skok o +59 miejsc po zwycięstwie w WTA 250 Cluj‑Napoca, powrót do TOP 100 i solidny zastrzyk punktów z finału i półfinału.
  • Donna Vekić – obecnie 47. miejsce, awans o +30 pozycji, dzięki finałowi WTA 500 San Diego Open, w którym przegrała dopiero z Igą Świątek.
  • Weronika Falkowska257. miejsce, skok o +23 lokaty (z 280.), dorobek 241 punktów, efekt dobrych występów w turniejach ITF, które pozwalają realnie myśleć o kwalifikacjach do Australian Open.
  • Urszula Radwańska426. miejsce, awans o +5 miejsc, korzystny bilans ostatnich tygodni i stabilne wyniki w mniejszych imprezach.
  • Olivia Lincer738. pozycja, poprawa o +7 miejsc, punkty zdobyte w zawodach ITF z serii juniorsko‑senioralnej dały jej krok w stronę TOP 700.
  • Anastazja Szoszyna1004. miejsce, awans o +3 lokaty, efekt systematycznego zbierania punktów w niższych kategoriach bez większych strat z poprzedniego sezonu.
  • Nicole Melichar‑Martinez w deblu – awans do TOP 10 (9. miejsce wśród deblistek) po serii mocnych startów, co pokazuje, jak duetowe wyniki szybko przekładają się na ranking.
  • Cori „Coco” Gauff w deblu – skok na 3. miejsce w rankingu deblistek dzięki tytułowi w San Diego u boku Jessiki Peguli, co dało jej 4 815 punktów.
  • Jessica Pegula – w singlu utrzymanie 5. miejsca przy rosnącym dorobku, a w deblu awans na 4. pozycję z 4 795 punktami po zwycięstwie w San Diego.
  • Gabriela Dabrowski / Giuliana Olmos – w rankingu Race deblowym awans na 1. miejsce po finale w San Diego, co od razu „przepchnęło” je przed duet Krejcikova/Siniakova.

Największe spadki – przyczyny punktowe

  • Paula Badosa – spadek z 4. na 8. miejsce w rankingu WTA, wynik utraty punktów za triumf w Indian Wells 2021, które po roku przestały się liczyć.
  • Angelique Kerber – zjazd z 72. na 107. miejsce, efekt zawieszenia kariery z powodu ciąży i braku nowych startów przy jednoczesnym „schodzeniu” starych punktów.
  • Serena Williams – całkowite zniknięcie z rankingu singlowego po zakończeniu kariery podczas US Open 2022, gdzie rozegrała swój ostatni turniej.
  • Martyna Kubka – spadek o 108 miejsc, z 479. na 587. pozycję, związany z utratą punktów z poprzedniego sezonu przy braku równoważących wyników w ostatnich tygodniach.
  • Aliaksandra Sasnovich – wypadnięcie z TOP 30, teraz 32. miejsce, co oznacza słabszy ostatni okres i nieudane próby obrony ważnych punktów.
  • Victoria Azarenka – była liderka rankingu spadła poza TOP 30, na 37. miejsce, co jest efektem nieregularnych startów i problemów zdrowotnych.
  • Jelena Ostapenko – wypadnięcie z TOP 20, obecnie 23. pozycja, konsekwencja braku powtórki ubiegłorocznych rezultatów w kilku turniejach rangi WTA.
  • Venus Williams – w singlu tylko 1019. lokata, co oznacza dalszy zjazd przy minimalnej liczbie występów, w deblu 1370. miejsce pomimo niewielkiego awansu tygodniowego.
  • Stefania Rogozińska‑Dzik – spadek o 18 pozycji na 889. miejsce, wynik słabszej serii turniejów i wypadających punktów ITF.
  • Anna Hertel – zjazd o 72 miejsca, na 932. pozycję, co dobrze pokazuje, jak mocno pojedynczy sezon bez wyników może uderzyć w ranking.

Zmiany w czołówce i w pierwszej setce

W ścisłej czołówce singlowej najważniejszy ruch to wspomniany spadek Pauli Badosy w dół TOP 10, przy jednoczesnym umocnieniu pozycji Aryny Sabalenki, Jessiki Peguli i Coco Gauff w okolicach miejsc 4–7. W TOP 20 największą stratę poniosła Jelena Ostapenko, która wypadła z tej grupy i zajmuje teraz 23. miejsce. W okolicach TOP 30 z czołówki wypadły Victoria Azarenka i Aliaksandra Sasnovich, które zajmują odpowiednio 37.32. pozycję, a ich miejsca w trzydziestce przejęły zawodniczki stabilniej punktujące w sezonie. W pierwszej setce generalnie utrzymały się te same nazwiska, ale w dolnych rejonach stawki pojawiły się tenisistki takie jak Donna Vekić czy Anna Blinkowa, które jednym bardzo dobrym tygodniem wróciły do szeroko rozumianej elity.

Warto przy tym odnotować kilka najciekawszych przesunięć w czołówkach poszczególnych segmentów rankingu:

  • Paula Badosa – 4. miejsce → 8. miejsce w TOP 10, głównie przez utratę punktów za Indian Wells.
  • Jelena Ostapenko – 19. miejsce → 23. miejsce, wypadnięcie z TOP 20 po słabszej serii startów.
  • Victoria Azarenka – rejon TOP 30 → 37. pozycja, efekt braku regularności i opuszczenia kilku imprez WTA 1000.
  • Aliaksandra Sasnovich – dolna część TOP 30 → 32. miejsce, minimalne straty punktowe przy silnej konkurencji dookoła.
  • Donna Vekić – okolice 70. miejsca → 47. pozycja, wejście do pierwszej pięćdziesiątki dzięki finałowi w San Diego.
  • Anna Blinkowa – poza TOP 100 → 79. miejsce, powrót do setki po tytule w Cluj‑Napoca.
  • Weronika Falkowska – 280. pozycja → 257. miejsce, przybliżenie się do granicy, która pozwala myśleć o Wielkim Szlemie.

Iga Świątek – dominacja, rekordy i co to oznacza dla konkurentek

Iga Świątek w notowaniu z 17 października 2022 nie tylko prowadzi, ale w praktyce odjechała reszcie stawki. Ma na koncie 10 835 punktów, a jej przewaga nad Ons Jabeur wynosi 6 280 punktów, co przy systemie punktowym WTA oznacza kilka dużych turniejów przewagi. To już 29. tydzień Polki na 1. miejscu i daje jej 15. miejsce w historii rankingu pod względem długości liderowania. Świątek jest też dopiero szóstą tenisistką od 1975 roku, która przekroczyła barierę 10 000 punktów w głównym rankingu oraz w Race; wcześniej dokonały tego Serena Williams, Victoria Azarenka, Ashleigh Barty, Maria Szarapowa i Dinara Safina. Taka dominacja buduje jej silną pozycję nie tylko matematycznie, ale także psychologicznie wobec reszty czołówki.

Tak duża przewaga liderki ma bardzo konkretne skutki dla reszty stawki i kształtu sezonu, zwłaszcza dla tenisistek takich jak Ons Jabeur, Aryna Sabalenka, Jessica Pegula czy Coco Gauff:

  • Minimalne szanse na przejęcie numeru 1 w krótkim terminie – przy przewadze rzędu 6 280 punktów konkurentka musiałaby wygrać kilka turniejów WTA 1000 lub Wielkich Szlemów, przy jednoczesnych wpadkach Świątek, żeby realnie myśleć o zmianie liderki.
  • Rozstawienia w turniejach – Świątek jako numer 1 jest na przeciwnym końcu drabinki niż numer 2, a reszta czołówki (Jabeur, Sabalenka, Pegula) musi się liczyć z wcześniejszymi starciami między sobą w półfinałach i ćwierćfinałach.
  • Presja punktowa na końcówkę sezonu – zawodniczki z miejsc 2–8, jak Jabeur, Garcia, Sabalenka, Kasatkina, muszą szukać dużych dopisów w turniejach WTA 1000 i WTA 500, bo „bezpieczna” przewaga nad rywalkami niemal nie istnieje.
  • Efekt psychologiczny w meczach bezpośrednich – dominacja Świątek w głównych turniejach (US Open, Roland Garros, San Diego Open) powoduje, że każda rywalka schodzi na kort z myślą, że musi zagrać mecz życia, co nie każda wytrzymuje.
  • Ostrożniejsze planowanie kalendarzy – takie tenisistki jak Ons Jabeur czy Jessica Pegula częściej wybierają mądrzejszy kalendarz z naciskiem na turnieje o wyższej randze, bo pogoń za liderką wymaga startów tam, gdzie do zdobycia jest 900–1000 punktów.
  • Wyższa poprzeczka dla młodych gwiazd – zawodniczki typu Coco Gauff czy Jelena Rybakina wiedzą, że sama obecność w TOP 10 nie wystarczy, jeśli chcą się zbliżyć do bariery 10 000 punktów.

Przy tak dużej przewadze liderki zawodniczka z czołówki musi planować kalendarz wokół ochrony swoich największych dopisów: wybrać turnieje WTA 1000, WTA 500 i tylko wybrane WTA 250, tak by maksymalizować szanse na duże punkty, a jednocześnie nie „przegrzać” sezonu.

Jak wygląda walka o WTA Finals – kto ma największe szanse?

W rankingu Race To WTA Finals na dzień 17 października 2022 sytuacja jest jasna tylko na górze tabeli. Pewne udziału w kończącym sezon turnieju w Fort Worth są już trzy tenisistki: Iga Świątek, Ons Jabeur i Jessica Pegula, które przekroczyły próg punktowy gwarantujący start. Do obsadzenia pozostaje jeszcze 5 miejsc, a realne szanse na nie ma aż 17 tenisistek – od Coco Gauff i Aryny Sabalenki po zawodniczki z przełomu drugiej i trzeciej dziesiątki Race. To właśnie tu każdy wygrany mecz może zmieniać układ ósemki.

W grze o pozostałe miejsca w Fort Worth są głównie zawodniczki z czołowej dwudziestki Race. Patrząc na oficjalne wartości punktowe, w tym momencie liczą się przede wszystkim:

  • Coco Gauff – miejsce 4. w Race, 3 082 punkty, bardzo blisko matematycznego przypieczętowania udziału w WTA Finals po świetnym lecie w USA.
  • Aryna Sabalenka – 5. miejsce, 2 970 punktów, solidna baza po półfinałach i finałach w turniejach WTA 1000 oraz dobrym występie w Indian Wells.
  • Caroline Garcia – 6. pozycja, 2 896 punktów, efekt znakomitej drugiej części sezonu, w tym tytułu na WTA Finals 2021 i dobrych startów na twardych kortach.
  • Daria Kasatkina – 7. miejsce, 2 885 punktów, balansuje na granicy pewnego awansu, ale każde wczesne odpadnięcie może wypchnąć ją poza ósemkę.
  • Simona Halep – 8. lokata, 2 661 punktów, lecz Rumunka zakończyła sezon po operacji nosa, więc jej pozycja jest „martwa” i w praktyce przesuwa realną linię awansu na 9. miejsce.
  • Weronika Kudermetowa – 9. miejsce, 2 606 punktów, pierwsza w kolejce do wykorzystania nieobecności Halep w końcówce sezonu.
  • Maria Sakkari – 10. pozycja, 2 537 punktów, aktualnie jedna z rezerwowych, ale przy dobrym wyniku w dużym turnieju może wskoczyć do ósemki.
  • Paula Badosa – 11. miejsce, 1 363 punkty, musi zagrać niemal perfekcyjnie w ostatnich imprezach, by doścignąć zawodniczki z czołówki Race.

O tym, kto ostatecznie zagra w WTA Finals w Fort Worth, w praktyce decyduje przede wszystkim turniej WTA 1000 w Guadalajarze, a obok niego jeszcze tylko jedna impreza przed finałami. Do dokładnych scenariuszy punktowych potrzebujesz oficjalnej tabeli przydziału punktów WTA dla każdej rundy, bo dopiero wtedy możesz policzyć, komu wystarczy ćwierćfinał, a komu nie wystarczy nawet finał.

Lista pewnych uczestniczek i miejsce rezerwowych

Patrząc wyłącznie na ranking Race, masz dziś jasny obraz tego, kto już może rezerwować bilety do Teksasu, a kto wciąż musi walczyć o wejście do ósemki lub przynajmniej rolę rezerwowej:

  • Iga Świątek – ok. 10 335 punktów w Race, pewny start, połączenie tytułów wielkoszlemowych i WTA 1000 dało jej ogromną przewagę.
  • Ons Jabeur4 555 punktów, druga w Race, potwierdziła sezon finałami w Wimbledonie i US Open.
  • Jessica Pegula3 417 punktów, trzecie miejsce i pierwszy w karierze awans do WTA Finals.
  • Coco Gauff – około 3 082 punktów, bardzo blisko pewnego udziału, a równolegle jeden z filarów deblowej pary z Pegulą.
  • Maria Sakkari – miejsce 10. w Race, 2 537 punktów, na ten moment w strefie rezerwowej, zależna od wyników rywalek w Guadalajarze.
  • Paula Badosa – 11. pozycja, ok. 1 363 punktów, także kandydatka na rezerwową, ale jej sytuacja jest znacznie trudniejsza matematycznie.

Wpływ najbliższych turniejów na obsadę finałów

W kontekście gry o WTA Finals największe znaczenie ma wspomniany turniej WTA 1000 w Guadalajarze, a obok niego jedna mniejsza impreza, w której część czołówki próbuje jeszcze złapać dodatkowe punkty. Przy analizowaniu możliwych przetasowań w ósemce potrzebujesz dokładnej punktacji WTA dla WTA 1000 (punkty za: zwycięstwo, finał, półfinał, ćwierćfinał itd.), bo dopiero zestawienie ich z obecnym dorobkiem każdej z kandydatek pozwoli policzyć realne scenariusze awansu.

Żeby zobaczyć, jak bardzo wyniki Guadalajary mogą zmienić układ ósemki, możesz prześledzić kilka przykładowych scenariuszy liczbowych:

  • Scenariusz 1 – awans ćwierćfinałowy: jeśli Maria Sakkari (2 537 pkt) dochodzi w Guadalajarze do ćwierćfinału WTA 1000 i zdobywa np. 190 punktów, jej dorobek rośnie powyżej 2 700 punktów, co może wystarczyć, by wyprzedzić zawodniczkę z miejsca 8–9, jeśli ta odpadnie w 1. rundzie.
  • Scenariusz 2 – półfinał i skok do ósemki: przy założeniu, że półfinał to np. 350 punktów, Weronika Kudermetowa z 2 606 punktami przekroczyłaby granicę 2 950–3 000 punktów, co niemal na pewno daje WTA Finals przy braku sensacyjnych rozstrzygnięć u rywalek.
  • Scenariusz 3 – finał jako ostatnia szansa: Paula Badosa z 1 363 punktami musiałaby zdobyć przynajmniej ok. 600–650 punktów w jednym turnieju (finał lub tytuł), żeby zbliżyć się do pułapu 2 000 punktów i jeszcze liczyć się w walce o ósemkę.
  • Scenariusz 4 – tytuł i awans z głębi stawki: zawodniczka z rejonu 15–17 miejsca Race, mająca ok. 2 000 punktów (np. Beatriz Haddad Maia czy Petra Kvitova), przy zwycięstwie w Guadalajarze mogłaby dopisać tyle punktów, by skoczyć powyżej 3 000 punktów i „przeskoczyć” kilka rywalek naraz.

Jak prezentuje się pozycja polskich tenisistek – kto awansuje, kto spada?

Jeśli spojrzysz szerzej niż tylko na Igę Świątek, zobaczysz, że w tym notowaniu sytuacja Polek jest raczej mieszana. Większość z nich zanotowała spadki w rankingu WTA z powodu słabszych wyników i wypadających punktów z poprzedniego sezonu. Pozytywnie wyróżniają się Weronika Falkowska, która solidnie awansowała w okolice 250. miejsca, oraz Urszula Radwańska z niewielkim ruchem w górę. To pokazuje, że polski tenis ma szeroką reprezentację, ale brakuje stabilnych wyników na poziomie WTA 250 i wyżej.

Nazwisko Aktualna pozycja Zmiana vs poprzednie notowanie Punkty Główna przyczyna zmiany
Iga Świątek 1. bez zmian 10 835 tytuł w San Diego Open i utrzymanie wszystkich dużych dopisów
Magda Linette 57. -2 974 brak nowego mocnego wyniku przy wypadających punktach, słabsza końcówka sezonu
Magdalena Fręch 128. -4 488 niewielkie straty punktowe i brak przełomowego turnieju WTA
Maja Chwalińska 156. -1 407 kontuzje i mniej startów, co ograniczyło możliwość obrony dorobku
Katarzyna Kawa 178. -18 371 wypadające punkty z poprzedniego roku, brak równoważących wyników w 2022
Weronika Falkowska 257. +23 241 dobry ciąg turniejów ITF, najwięcej zdobytych punktów w karierze
Urszula Radwańska 426. +5 110 stabilne wyniki w mniejszych imprezach, niewielkie zyski tygodniowe
Martyna Kubka 587. -108 61 utrata starszych punktów i brak nowych sukcesów w ITF
Olivia Lincer 738. +7 33 punkty zdobyte w turniejach juniorskich i ITF, mały, ale wyraźny awans
Stefania Rogozińska‑Dzik 889. -18 20 słabsza seria wyników, brak wejścia do głównych drabinek wyższych imprez
Anna Hertel 932. -72 18 duży spadek z powodu niewystarczających nowych punktów w porównaniu z poprzednim sezonem
Weronika Baszak 943. -17 17 mniejsza liczba rozegranych turniejów i utrata części dorobku ITF
Katarzyna Piter 959. -15 16 skupienie na deblu, mniej punktów w singlu i naturalny spadek
Anastazja Szoszyna 1004. +3 14 kilka udanych występów w ITF, mała, ale pozytywna korekta
Joanna Zawadzka 1042. +15 13 lepsza seria wyników w krajowych i międzynarodowych startach
Paula Kania‑Choduń 1085. +12 11 aktywność turniejowa po przerwie i pojedyncze zwycięstwa w kwalifikacjach
Aleksandra Jeleń 1226. +15 8 pierwsze sukcesy w turniejach ITF, co przełożyło się na obecność w TOP 1300
Daria Kuczer 1269. +16 7 systematyczne zbieranie punktów w mniejszych imprezach międzynarodowych

Dla Polek realnym celem na kolejne miesiące jest przede wszystkim wejście do strefy, która pozwala marzyć o szlemach. Granica wejścia do kwalifikacji Australian Open czy innych turniejów wielkoszlemowych to zwykle okolice TOP 220–250, przy dorobku w okolicach 330–400 punktów. Weronika Falkowska, mając 257. miejsce i 241 punktów, jest już blisko tej granicy – kilka mocnych turniejów ITF 60K lub 80K może ją przesunąć w rejon, w którym zgłoszenie do kwalifikacji Wielkiego Szlema staje się realne. Magda Linette i Magdalena Fręch są natomiast na stałe w strefie głównych drabinek lub kwalifikacji, więc w ich przypadku celem jest już raczej wejście do TOP 50 lub TOP 100 na stałe.

Ranking deblistek – liderki, pary pewne udziału i pozycje Polek

W deblu sytuacja wygląda inaczej niż w singlu, bo tu o pozycji często decyduje nie jedna zawodniczka, ale stabilność całego duetu. Liderką rankingu WTA deblistek pozostaje Katerina Siniakova z dorobkiem 7 430 punktów, wyprzedzając swoją partnerkę Barborę Krejcikovą, która ma 6 007 punktów. Na trzecie miejsce awansowała Cori „Coco” Gauff z 4 815 punktami, a zaraz za nią plasuje się Jessica Pegula (4 795). W Race deblowym prowadzenie objęła para Gabriela Dabrowski / Giuliana Olmos, która wyprzedziła duet Krejcikova / Siniakova i jest już pewna udziału w WTA Finals w grze podwójnej.

Miejsce Zawodniczka / kraj Punkty Zmiana
1 Katerina Siniakova (Czechy) 7 430 bez zmian
2 Barbora Krejcikova (Czechy) 6 007 bez zmian
3 Cori „Coco” Gauff (USA) 4 815 awans
4 Jessica Pegula (USA) 4 795 awans
5 Elise Mertens (Belgia) 4 705 bez zmian
6 Veronika Kudermetova 4 655 bez zmian
7 Giuliana Olmos (Meksyk) 4 520 bez zmian
8 Gabriela Dabrowski (Kanada) 4 425 bez zmian
9 Nicole Melichar‑Martinez (USA) 4 165 awans do TOP 10
10 Ludmyła Kiczenok (Ukraina) 3 910 spadek o 1 miejsce
Miejsce Para Punkty
1 Gabriela Dabrowski / Giuliana Olmos 4 330
2 Barbora Krejcikova / Katerina Siniakova 4 301
3 Jessica Pegula / Cori „Coco” Gauff 3 896
4 Ludmyła Kiczenok / Jelena Ostapenko 3 655
5 Elise Mertens / Veronika Kudermetova 3 581
6 Yifan Xu / Zhaoxuan Yang 3 335
7 Demi Schuurs / Desirae Krawczyk 3 180
8 Nicole Melichar‑Martinez / Ellen Perez 3 056
9 Beatriz Haddad Maia / Anna Danilina 2 651
10 Caroline Garcia / Kristina Mladenović 2 560

W deblu Polska ma kilka bardzo solidnych nazwisk, choć szanse na WTA Finals są już tylko teoretyczne albo ograniczają się do roli rezerwowych. Sytuacja najważniejszych polskich deblistek wygląda następująco:

  • Alicja Rosolska36. miejsce w rankingu deblowym (spadek z 35.), 2 105 punktów; w Race para Rosolska / Erin Routliffe zajmuje 11. miejsce z 1 896 punktami i ma jeszcze szanse na rolę rezerwowych.
  • Magda Linette46. miejsce (awans z 47.), 1 539 punktów; gra w kilku różnych konfiguracjach deblowych (m.in. z Aleksandrą Krunić i Bernardą Perą), co utrudnia wejście do czołowej ósemki Race.
  • Katarzyna Kawa67. pozycja (spadek z 64.), 1 187 punktów; solidna w turniejach niższego szczebla, ale jeszcze dość daleko od poziomu WTA Finals.
  • Katarzyna Piter95. miejsce (bez zmian), 857 punktów; wraz z partnerkami jak Kimberley Zimmermann czy Kateryna Wołodko buduje ranking, lecz nie wystarczy to na kwalifikację do Fort Worth.
  • Paula Kania‑Choduń124. miejsce (awans z 126.), 660 punktów; punktuje głównie w turniejach ITF i ma ciekawe perspektywy na wejście do TOP 100 deblistek.
  • Weronika Falkowska150. lokata, 523 punkty; mocno poprawia ranking deblowy i w dłuższej perspektywie może stać się jedną z liderek polskiego debla.

Przy ocenie szans par deblowych zawsze patrz na trzy rzeczy: ile turniejów zagrały razem w sezonie, jak wygląda ich procent zwycięstw (najlepiej powyżej 60–65 proc.) oraz czy mają zgrany terminarz startów w największych imprezach, zwłaszcza WTA 1000 i szlemach.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Kto jest liderką rankingu WTA i jaka jest jej przewaga nad resztą stawki?

Liderką rankingu WTA w notowaniu z 17 października 2022 roku jest Iga Świątek, która zgromadziła 10 835 punktów. Jej przewaga nad drugą w zestawieniu Ons Jabeur wynosi 6 280 punktów.

Co było przyczyną spadku Pauli Badosy z 4. na 8. miejsce w rankingu WTA?

Spadek Pauli Badosy z 4. na 8. miejsce w rankingu był wynikiem utraty punktów za jej triumf w turnieju Indian Wells w 2021 roku. Po upływie 52-tygodniowego okresu punkty te przestały być wliczane do jej dorobku.

Które tenisistki zanotowały największe awanse w ostatnim notowaniu rankingu?

Największe awanse zanotowały Anna Blinkowa, która po zwycięstwie w WTA 250 Cluj-Napoca awansowała o 59 miejsc, oraz Donna Vekić, która dzięki finałowi w WTA 500 San Diego Open przesunęła się w rankingu o 30 pozycji.

Dlaczego Serena Williams zniknęła z rankingu singlowego WTA?

Serena Williams zniknęła z rankingu singlowego, ponieważ zakończyła swoją karierę. Jej ostatnim turniejem był US Open 2022.

Które zawodniczki miały już zapewniony udział w turnieju WTA Finals w Fort Worth?

Na dzień 17 października 2022 roku, pewny udział w kończącym sezon turnieju WTA Finals w Fort Worth miały zapewniony trzy tenisistki: Iga Świątek, Ons Jabeur oraz Jessica Pegula.

Jakie wyniki turniejowe miały największy wpływ na zmiany w rankingu WTA z 17 października 2022?

Największy wpływ na zmiany w rankingu miały wyniki z dwóch turniejów: WTA 500 San Diego Open, wygranego przez Igę Świątek, oraz WTA 250 w Cluj-Napoca, gdzie triumfowała Anna Blinkowa.

Kto jest liderką rankingu WTA deblistek?

Liderką rankingu WTA deblistek (w grze podwójnej) jest Katerina Siniakova, która zgromadziła 7 430 punktów.

Redakcja pesport.pl

Nasz zespół to miłośnicy sportu i walki każdego dnia o lepszą wersję siebie. Sprawdź co dla Ciebie przygotowaliśmy, niezależnie czy interesujesz się dietą, sportem, rekreacją i wypoczynkiem, czy też zdrowiem!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?